Kózki moje….

Potrafią człowieka wprowadzić w dobry nastrój, fikają koziołki, bodą się różkami,skaczą, przytulają się…Już samodzielnie jedzą , ale jeszcze rano idą do swoich mam, aby napić się cieplutkiego mleczka….. Rumianek już przerasta Malinkę i zaczyna z nią walczyć o jedzonko…Są  pełne radości i ciekawe świata…jm