Miłość szczególna….

Kochany mój Aniele,

szeptem wypowiadam twe imię

i choć dawno ciebie nie było,

to nie smucę się mocno….

Dojrzewają we mnie tęsknoty,

z kaczeńcami patrzę na wodę,

w której kąpią się jaskółki

i roztańczone ważki zakochane po skrzydła,

przysiadają na sitowiu…

Zamyślam się z rozkoszą

i zdmuchuję dmuchawce,

niech lecą do ciebie

z moimi radościami i miłością szczególną do Aniołów….jm