O siódmej rano, pobiegłam po zdrowie.Wiki była moim pilotem i jechała na rowerze.Polne dróżki,stare lipy,dęby powykręcane i majestatyczne,strumyki,kościółek pachnący bzami,pola pachnące miodem,bo rzepakowe,pasące się krówki,to wszystko napotykałam biegnąc przez wsie ,pola i kręte dróżki…..10 km i niesamowita satysfakcja…jm








