Tak tęskniłam za tym miejscem….Spacerowałam i chłonęłam z namiętnością każdą chwilę tu spędzoną.Powoli chodziłam po galeriach,aby niczego nie przeoczyć,zaglądałam w uliczki pachnące dorodnymi śliwkami i gruszkami,zatrzymywałam się przed drewnianymi chatkami wystawionymi na sprzedaż…Wzrok mój zatrzymywał się na oknach z pelargoniami,aniołkami, na kotach,które przechadzały się na rozwieszonych plakatach.Spacerkiem zaszłam za Lanckoronę i tam zatrzymałam się na dobrą chwilkę,aby nasycić się tym wspaniałym widokiem na cały rok….











Cudownie tu było zajrzeć choć na chwilkę,pozbierać swoje myśli,porozmawiać i posłuchać ludzi,zwyczajnie posiedzieć i wtulić się w to zwyczajne piękno……jm