Dojrzewać w tęsknocie….

Dojrzewam w tęsknocie kochany,

porannej kawie się nie opieram,

a wspomnienia smaczniejsze

od ciastka kruchego z truskawkami.

Jaśminy jeszcze nie wykwitły

i czereśnie skrywają słodkości,

ale miłość moja spacerem

majowym się mieni i konwaliami.

Kochany mój,w tęsknocie kochany,

w zieleni stołu z bratkami,

z lawendą w koszyku na starym,

wysłużonym rowerze niesmutnym.

Czy zobaczę twe oczy patrzące nieśmiało

i w uśmiechu zatracę na chwilę?