Poczułam oddech przedwiośnia.Na małym ryneczku kupiłam prymule,nasiona lawendy,sałaty,zatrwianu,niezapominajki.W domu przesadziłam kwiatki w ozdobną donicę i już wiosna zagościła na kuchennym stole.A ,kiedy karmiłam koty i psy nade mną zatańczył i zaśpiewał przepięknie skowronek.Patrzyłam urzeczona i szczęśliwa.Z ogrodu przyniosłam nać pietruszki i selera.Wyrasta już rabarbar i szczypiorek siedmiolatki.W słońcu wszystko pięknieje,wsłuchuję się w świergot ptaszyn, w szum świerków,zapach przebiśniegów…..Lód na stawie topnieje i widać już rybki,koty wylegują się w cieple promieni słonecznych na parapetach,koza Tosia obgryza gałązki ściętych topoli…Już jest…..i żyć się chce z przedwiosennymi zwiastunami….jm
