Dzień Mężczyzny….

Dziękuję za miłość prawdziwą ,niełatwą,

za tęknoty dziecinnie naiwne i doczekane.

Za to,że patrzę już przed siebie

i nie boję się moich strachów na wróble,

burz z piorunami i wichur jesiennych.

Mogę chodzić po wiśniowych sadach

z naręczem tulipanów papuzich,

polnych rumianków z zielonymi kłosami pszenicy,

a w snach dotykam marzeń nie prosząc o spełnienie.

Za muzykę i twój śpiew,który przenika maleńkie witraże,

za uśmiech i telefon niespodziewany,

za kolacje ,które sam przyrządzasz z takim sercem,

za pokorę,nieśmiałość i zakochanie.

Za cierpliwość do mnie,za troskę przepiękną,

za wiersze czytane nocą,za gest maleńki,

który rozgania potężne stada kruków,

za spotkania,za pożegnia,za mądrość

i zwyczajną męską miłość radosną,

za wszystkie wzruszenia,za łzy wylane,

za wszystkie rozwiązane supełki

i za to,że mogę być kobietą spełnioną i zwariownie szczęśliwą…..DZIĘKUJĘ!!!!!!!!jm