Słońce rozwiesiło róż z błękitem
na oszroniny poranek….
Koty jeszcze śnią,a sroki kłócą się
jak swatki -sąsiadki.
Serce moje takie pogodne,
wypełnione aromatem życia,
jak czerwona w białe kropeczki filiżanka
z poranną gorącą kawą i korzennym ciasteczkiem.
Zapachniało letnim porankiem z piwoniami
skrywającymi łzy nocy,
pościelą wykrochmaloną powiewającą na delikatnym wietrze…
Za chwilę dom wypełnią kochane Anioły,
rozmowy i roześmianie zadomowi się na kilka dni.
Kocham Cię moje życie
i nie chcę marudzić ,narzekać,
ja tylko chcę tęsknić,kochać,patrzeć , słuchać
i czekać na te maleńkie okruszki mojego szczęścia.
Bo w tej chwili motyl tej cudowne dobroci
przysiadł na moim skraweczku życia…..jm
