Zakątek miłości…
Jest jak dzień narodzin dziecka,w którym to nowo narodzone maleństwo z ogromną determinacją podąża po nabrzmiałym jeszcze brzuchu swej rodzicielki i dotyka maleńkimi usteczkami obolałej matczynej piersi…
Kiedy cierpimy z miłości,jesteśmy bezbronni i mimo krzyku,niesłyszalni.Kiedy z miłości dosięgamy nieba,wdychamy zapach księżycowych uniesień…
Moim miejscem miłości jest światło wtulone w zapach i delikatność wewnętrznych nitek marzeń,tęsknot i pragnień,jakiegoś dobra,przejrzystości i spokoju,cierpliwości i słabości…
Zakątek spokoju i wyciszenia…
Duży fotel z ciepłym pledem,a obok stolik z książkami ,które czytam,ale są i też takie,które tylko po to są,aby wdychać ich zapach.Odkładam czas ich przeczytania…Dzień ,kiedy w końcu biorę książkę do rąk,jest dniem szczególnej szczęśliwości…,i spełnieniem.
Zakątek herbaciany…
Żeliwny stolik z czasopismami,ze świecą zieloną i aniołkim leżącym sobie wygodnie.Klimat kawiarniany,swobodny.Gdzieś zapieje kogut sąsiadów,zamiałczy kot wylegujący się na parapecie.Niekiedy z zaczytania wystygnie herbata,albo z zagadania przez telefon…
Zakątek zapatrzenia…
Wygodna kanapa z ręcznie haftowanymi poduchami i ogromne okno z widokiem na podwórze ,sad ,pola.Ciągle liczę świerki,sójki,obserwuję koty,chmury i zachody słońca.Mam prawdziwe cztery pory roku,a piątą w sercu…
Zakątek pobożnych myśli…
Miejsce takie moje,mądre i bezpieczne,bez szeptania,a raczej zamyślenia.Niekiedy kłótni w jedna stronę,a potem zawstydzenie ,że taka grzeszna ze mnie istota i mała….Tutaj nisko schylam głowę i przyznaję się do niewiedzy i słabości.A mimo wszystko dobrze jest tu być…
Zakątek tworzenia…
Jest taka szuflandia,zakamareczki skrywają moje skarby,tu zapach przypomina dzieciństwo i święta,a czas jakby nie istniał.Leżą nienapisane listy,kredki,które dawno nie tuliły się do kartek i farby ze śpiącymi pędzelkami,pustymi ramkami.Kiedy otworzę szuflady,wszystko na nowo ożyje,rozsypie się w mojej głowie,zatrzyma w dłoniach na chwilę,aby urodzić się na nowo…
Zakątek snu…
Cieplutko tu i cicho.Pachnie wszystkimi zakątkami.Jedne sny galopują jak konie po bezkresnych ,zielonych łąkach,inne skradają się z wystraszonymi oczami,inne wybuchają namiętnością,iluzją…
Zakątek życia…
Tu jest moje niebo i mój maleńki kawałek ziemi,tu wierzę i kocham,patrzę i słucham…jm
