Wiosenny spacer brzegiem morza,
zapach wody i piasku jeszcze bez śladów,
powyrzucane korzenie,muszelki,zmurszałe deski.
W oddali słychać grzmoty,to płynąca burza,
która rozdyma swoje żagle i wypełnia całe niebo.
Szukam Ciebie na molo,na dzikich wydmach,
w zapachu zachodzącego słońca,
które wyłoniło się mimo nadchodzącej wiosennej złośnicy…
Podniosłam kamyk o kolorze bursztynu,
tuląc w dłoni jak list od Ciebie,
wierząc ,że kiedyś do mnie napiszesz.
Kocham Cię jak morze….jm