Fiołkowa polana…

Obudziło nas słońce!Pozwoliliśmy sobie dłużej pospać!Po mszy św.,wybraliśmy się zwiedzać naszą okolicę.Miedzy starymi lipami znalazłam fiołkową polanę.Zieleń i nasycony fiolet,zapach i skowronki na niebie,przywołały wspomnienia z dzieciństwa.Odwiedziliśmy kolonię domków pod lasem.Po powrocie do domu zjedliśmy obiadek,a potem kawa i ciasto.Słońce pięknie przygrzewało,więc wzięliśmy wędki i poszliśmy nad staw.Złowiłam 16 ryb i był to mój rekord .Cieszę się,że jutro będę mogła zabrać się za ogród,zacznę siać warzywa.Kończy się ten zachwycający w przeżycia i wydarzenia okres Świąt Wielkanocnych obsypany żonkilami i słońcem….jm