Jezu sponiewierany,samotny,
zmarznięty,okaleczony…
Patrzę na Ciebie z bólem serca,
nawet kwiatom odebrało kolor,
a śpiew ptaków skrył się
za świeżo zaorany pagórek…
Okrywam Cię modlitwy ciepłem,
swoim zadumaniem,ciszą oczekiwania
na Twe Radosne Zmartwychwstanie….jm