Po kałużach chodzę
w za dużych kaloszach,
czapka z pomponami,
szalik w kropki dwie.
W żółtych liściach lipy
zatańczę mazura,
niech tam ludzie ze mnie
śmieją się i kpią.
A ja chcę się cieszyć,
dzieckiem w sercu pobyć
i szeleszcząc liśćmi,
zaśpiewać w ich takt…jm