Z wiary,nadziei i miłości,
uplotłeś Boże warkocz istnienia.
Rozplątać go nie potrafię,
nie chcę,bo i po co?
Nie zabieraj nigdy tej miłości!
Niech wiatr ją rozwiewa,jak włosy zakochanych dziewcząt.
Niech wszystkie sekrety i marzenia,
ulecą do Ciebie,
a anioły niech przyszywają do nich swoje uśmiechy.
Boże ,Ty Jesteś jak wszystkie miłości tego świata,
jak wszystkie cierpienia,niespełnienia,tęsknoty.
Dziękuję za te doznania,którymi karmisz duszę moją,
a ciało oświetlasz i wyprowadzasz z ciemności…jm