Leśna kolęda…..

Świerku z zapachem świąt,

przyjaźnie przytula cię modrzew i jodła.

Gdzieś klon tak dziwnie swe oczy otwiera ,

zapachem wrzosów zwabiony i mrowisk.

Dzikie jeżyny ,pożółkłe maliny też wtuliły się w siebie,

a szczaw zajęczy delikatnością swoich liści,

przywabił ostatni dotyk mych dłoni.

Po dywanie z liści idę,

rozmarzona ,zapatrzona ,szukam Ciebie

w tych konarach i w żołędziach i kasztanach.

Babie lato już zasnęło, gdzieś ,

gdzie leśny duszek mieszka.

A na bagnach skrytych w olchach,

żaby już w swych błotach chrapią.

Czas już wracać,żegnać sójki i kukułki,

sroki strojne.

Wrócę tu zimową porą,

kiedy cisza wszystko uśpi,

kiedy świerki i sosny

świątecznie ubrane,

kolędę leśną zaśpiewają….