W starej księgarni,za rogiem zabytkowej kamienicy,
młoda kobieta trzymała w drżących dłoniach stary pamiętnik
"Dla mojej najpiękniejszej i najukochańszej tęsknoty i miłości".
Stare, pożółkłe kartki odsłaniały tajemne spotkania,noce pełne łez,
majowe oglądanie zachodu słońca nad morzem.
Wyjęła koronkową chusteczkę i otarła łzy.
Dotknęła zasuszonej konwalii,małej stokrotki,
znalazła starą fotografię zakochanych ludzi.
Czy istnieją jeszcze żyjący tylko miłością,
potrafiący znaczyć czas zasuszonymi listkami
i maleńką ,pachnącą gałązką macierzanki.
Czy kartki kryją zasuszone gorzkie łzy bezsilności i wszystkich tęsknot,
nawet tych niepamiętanych….
Szła aleją wysadzoną kwitnącymi kasztanowcami otulona rozmarzeniem,
Może kiedyś zobaczę ich na tej starej ,zapomnianej ławce….